Historia

Potrzeba gry, obojętne w co, prowadzi do łączenia się ludzi, entuzjastów i miłośników gier we wszelkiego typu stowarzyszenia i organizacje. W ten sposób narodziło się również pierwsze takie w Polsce – Stowarzyszenie Popularnych Gier Towarzyskich „Mariasz”, rejestrowane w Warszawie, ale skupiające miłośników gier różnych z całego kraju.

Pomysłodawcą i duchowym ojcem Stowarzyszenia jest Paweł Abramczuk, człowiek, który w obliczu diagnozy śmierci, w momencie, kiedy zorientował się w pomyłce lekarskiej, postanowił zmienić swoje życie, zacząć myśleć nie tylko o jego prozie, ale także o tym, co może być pasją, hobby, zajęciem alternatywnym, co można dać innym byśmy nie byli sobie tacy obcy. Wokół pomysłodawcy i animatora poczęli gromadzić się ludzie z różnych środowisk, o różnym światopoglądzie i wykształceniu, bardzo różnych drogach życiowych. Łączy ich jedno – kochają gry!, większość z nich działa już od siedmiu lat (pierwsze spotkanie przy grze RYZYKO w 2000 roku w miejscowości wypoczynkowej Jarosłowiec zebrało się 8 osób) i skupia wokoło siebie w większości ludzi, którzy chcą coś zrobić, pełnych wiary w swoją drogę i chęci do pracy – aktywnych. A pracy jest dużo.

W roku 2001 Paweł Abramczuk zorganizował 1. zlot dla osób grających wtedy w nowym rodzącym się portalu www.kurnik.pl, oraz w portalu z grami on-line „cronix” nad Zalewem Zegrzyńskim pod Warszawą. Nad tym spotkaniu było już 17 uczestników z kilku miast w Polsce, pod nazwą KURNIK-LIVE, bawiono się dwa dni, przy muzyce i tańcach, ognisku i przy grze w kierki i w kości. W następnych latach, Paweł Abramczuk przy pomocy Jarka Dąbrowskiego „Plastka” – twórcy galerii kurnika, wspólnie zorganizowali kilka kolejnych zlotów „ludzi z kurnika” i ich przyjaciół pod nazwą KURNIK-LIVE, ( kultowa impreza w Wiśle w 2003 roku zebrała 118 osób!), gdzie do najsłynniejszych zlotów zaliczają się te w Wiśle, Wieżycy, Krynicy Morskiej, czy w Warszawie, nie wspominając już o Suchym Lesie pod Poznaniem czy o Borach Tucholskich i Domku Myśliwskim.

Ludzie będący z Nami są jak to Polacy – po prostu różni, bywali u nas i tacy co okradli Stowarzyszenie, i tacy co chcieli robić kariery i zarabiać pieniądze na innych członkach oraz i tacy (na szczęście tych jest najwięcej) co chcą zrobić coś wielkiego coś wspaniałego i coś czym będą mogli się pochwalić za kilka czy kilkanaście lat, swoim dzieciom czy wnukom.

W styczniu 2005 członkowie Stowarzyszenia rozpoczęli „projekt DOM”, pracę w domach dziecka propagując gry planszowe jako coś co łączy a nie dzieli, program jest kontynuowany do dnia dzisiejszego a nas cieszy iż kilku z naszych „zarażonych” wychowanków (Robert „Cebula” czy Patryk Rozum) zdobywają puchary na różnych turniejach w gry planszowe.

Stowarzyszenie przetrwało różne wichury i zawieruchy i z roku na rok ma się coraz lepiej i podwaja ilość swoich zwolenników przyjmując do siebie coraz więcej ludzi wspaniałych jakościowo, pod względem zaangażowania oraz uczciwość.

I dzięki takim ludziom między innymi udało się zorganizować po dwóch latach przygotowań we wrześniu 2006 roku 1. Festiwal Popularnych Gier Towarzyskich w Polsce z prawdziwego zdarzenia.

Dzięki wsparciu licznych sponsorów i partnerów oraz pomocy mediów udało nam się osiągnąć cel – zainteresować rodziców, polityków, czy wreszcie media problemem braku czasu dla naszych dzieci, swoich sąsiadów czy przyjaciół.

Problematyka gier jest w Polsce lekceważona. To nie Niemcy, gdzie np. festiwal gier w Essen gromadzi rokrocznie ok. 300 tysięcy (!) uczestników i odwiedzających, to nie Czechy, Austria czy Francja, gdzie analogiczne imprezy przyciągają nie mniej niż 50-70 tysięcy uczestników.

W Polsce ludzie wstydzą się swojego zamiłowania do gier, uważają, że mogą być traktowani jako osoby dziecinne i mało poważne przez fakt zajmowania się jakimiś tam grami – „domeną maluczkich”. Błąd! Dojrzałe społeczeństwa zrozumiały i w pełni doceniły wagę gier w życiu społecznym. Oni już wiedzą, że gry integrują ludzi, uczą zdrowej rywalizacji, umiejętności radowania się z wygranej, ale, co równie ważne, godnego przyjmowania przegranej, i szacunku dla przeciwnika oraz działania w grupie. W kilku krajach gry strategiczne i towarzyskie wprowadzono jako przedmioty dodatkowe do programów szkół, doceniając w ten sposób ich znaczenie.

Na szczęście, także dzięki działalności Stowarzyszenia, sytuacja w Polsce zaczyna ulegać pewnej poprawie. Zorganizowany po raz pierwszy we wrześniu ogólnopolski 1-szy Festiwal Gier Popularnych – Monopoly Warsaw Open 2006, biorąc pod uwagę genezę analogicznych imprez w innych krajach, osiągnął spory sukces, przyciągając ponad siedmiuset uczestników gier z całego kraju, a także gości z zagranicy, w sumie z 11 państw i blisko 5 tysięcy odwiedzających. Idea ta będzie kontynuowana w latach następnych, i już dzisiaj zapraszamy na kolejny Warsaw Open!

Dla wszystkich uczestników i odwiedzających festiwal zawsze są przygotowane oprócz stołów do gry także i granie na scenie. Dla nich to grali między innymi: DeMono, Doniu i Liber – Ascetoholix, Pan Duże Pe, Braxton oraz inni znani i kochani artyści. A na najbliższym wystąpi specjalnie dla uczestników Grzegorz Halama, mistrz nad mistrzem kurnikowego życia.

bo jak powiedział: „Korek”

każdy smutny dzień swój straszę,
od dzisiaj
– z Mariaszem